niedziela, 24 maja 2015

#Calum cz.4

***Calum***

-Posłuchajcie.-odezwał się lekarz,gdy [T.I] odpowiednio od Nas odeszła.-Musicie jej pilnować. Próbowałem dodzwonić się do jej mamy. Nie odebrała. W jej kartach jest zapisane,że często jeździ na delegacje i nie ma jej w domu. Gdyby zasłabła w domu i nie miałaby pomocy sądzę,że mogłaby umrzeć. Mówi,że czuje się dobrze,ale wszyscy doskonale wiemy,że tak nie jest.-powiedział lekarz,a my się zgodziliśmy,było widać,że czuje się okropnie-Będziecie się nią zajmować?-zapytał.

Zajmować.
To dość dziwne.
Poznaliśmy się tak naprawdę wczoraj.
Jednak jest coś w niej,co każe Nam być przy niej i troszczyć się o nią.

-Oczywiście.-powiedzieliśmy razem nie zastanawiając się.
-Dobrze. W takim razie tutaj macie mój numer telefonu.-podał Luke'owi karteczkę-Gdyby coś było nie tak dzwońcie.-powiedział i odszedł.

~♥~

Po chwili weszliśmy do sali dziewczyny.
Siedziała.
Tak po prostu sobie siedziała.
Spojrzała na nas i uśmiechnęła się.
Uśmiechnęła się,ale jej spojrzenie było przepełnione bólem i przerażeniem.

-Właśnie uświadomiłam sobie,że mój telefon i portfel został u Was i nie mam jak zamówić taksówki.-powiedziała.
-To chodź.-odezwał się Ashton.

Dziewczyna wstała z łóżka.
I nie za dobrze wychodziło jej udawanie,że wcale jej to nie boli.
Spojrzała na swój nadgarstek.
To zaczynało się robić podejrzane.
Często patrzyła w tamto miejsce.
Reszta chłopaków chyba też to zauważyła.


***[T.I]***02:42***

Weszliśmy do domu,a ja od razu skierowałam się po swoje rzeczy.
Dół mojego telefonu świecił się na zielono,co znaczyło,że ktoś dzwonił do mnie lub wysłał mi esemesa.
Odblokowałam telefon,a na wyświetlaczu pojawiła się informacja.

Nowa wiadomość: Brand*

Właściwie to nie wiem dlaczego jeszcze nie usunęłam ich numeru.


Sądzę,że nie zmieniłaś numeru.
Już nie długo się zobaczymy kochanie.
2B tak?

2B?
2B to nasz klasa licealna.
Moja,Calum'a,Mikey'a,Luke'a i Ashton'a.
Nie wierzę!

-Ja chcę do domu.-powiedziałam opuszczając ręce,czując,że po moich policzkach spływają łzy.
-[T.I]...-Calum mnie przytulił-Co się stało?
-J-Ja n-nie chcę o tym mówić.-powiedziałam odsuwając się od Calum'a.-Idę do domu.-powiedziałam i nie zważając na sprzeciwy chłopaków wyszłam z domu.

Zamówiłam taksówkę i po chwili byłam już w domu.
Nie długo po tym usłyszałam pukanie do drzwi.
Nie pewnie do nich podeszłam,jednak nie otworzyłam ich.

-Kto tam?-zapytałam przez drzwi.
-To tylko my.-usłyszałam głos Michael'a.

Otworzyłam nie pewnie drzwi i wpuściłam ich do środka.

-[T.I]...Powiesz co się stało i kim byli Ci ludzie?-zapytał Calum.

Po kilku próbach namowy mnie przez chłopaków postanowiłam opowiedzieć im tą historię.
Zaczynając od przeprowadzenia się tam,kończąc na wprowadzeniu się tu.
Jedyny szczegół jaki pominęłam to...to moje cięcie się.
Myślę,że nie jestem w stanie na razie im tak zaufać by wyjawić taką tajemnicę.

-To dlatego nie chciałaś z nikim rozmawiać i siedziałaś sama?-usłyszałam Luke'a.

Kiwnęłam głową na znak "tak".

-Jednak czuję,że czegoś nie powiedziałaś. Boisz się?-zapytał Ashton...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

*Zrobiłam Wam oznaczenie kolorowe,żeby było Wam łatwiej. Każdy będzie miał inne.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Nikola♥Bay♥


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz