sobota, 21 marca 2015

#Mikey ♥4♥

Pokręciłam lekko głową z proszącymi oczkami. Jednak mama nie odpuszczała.
-Ughh...-powiedziałam jedynie przeciągając i odwracając się w stronę chłopaków.

-Jedziemy?-usłyszałam Mikey'a.
Spróbowałam jeszcze raz proszących oczek na mamie ta jedynie pokiwała przecząco głową z uśmiechem. Westchnęłam i pobiegłam do swojego pokoju. Wzięłam stamtąd moje życie. Albo słuchawki jak kto woli i ponownie zbiegłam na dół przy czym zakładałam słuchawki.

Więc gdy już byłam na dole nic nie słyszałam i byłam w swoim świecie. Mama coś tam do mnie mówiła,ale ja jedynie pokazałam,że mam słuchawki i nic nie słyszę po czym pocałowałam ją w policzek i stanęłam za chłopakami dając im do zrozumienia,że mają iść pierwsi.

Na szczęście nie drażnili się ze mną i poszli pierwsi. Podeszliśmy do ich auta i weszliśmy do środka. Ja siedziałam pomiędzy Mikey'em i oknem,Luke obok niego, Ash za kierownicą,a Cal na przednim miejscu pasażera.

Po jakiś dwóch minutach jazdy poczułam dotknięcie na ramieniu. Spojrzałam na Mikey'a,który się do mnie uśmiechał. Jednak ja dalej oparta o szybę wpatrywałam się w nią i słuchałam muzyki. Odwróciłam wzrok. Po chwili jednak znów poczułam dotknięcie.

Wyjęłam słuchawki z których teraz głośno wydobywały się słowa piosenki Night Changes One Direction.
-Tak?-zapytałam patrząc na chłopaka.
-Lepiej nie przerywaj [T.I] gdy słucha muzyki. Kiedyś próbowałem. Ale się wkurzyła.-powiedział Cal patrząc na przyjaciela.


Przewróciłam oczami i włożyłam ponownie słuchawki odwracając wzrok na drogę. Po dziesięciu minutach byliśmy pod szkołą. Wysiadłam z auta. Pocałowałam Cal'a w policzek i odeszłam na odchodnym machając reszcie chłopakom.

Widziałam,że Cal się zarumienił. To było słodkie. Sprawdziłam jeszcze w jakiej mam sali po czym skierowałam się do niej. Zadzwonił dzwonek,a ja spóźniona dosłownie o 10 sekund weszłam do klasy. Wszystkie oczy skupiły się na mnie. Spojrzałam na klasę lekko speszona. I zobaczyłam tam..Nigdy nie zgadniecie.

Nawet nie dadzą mi odpocząć w szkole?
Nauczycielka gestem ręki zaprosiła mnie do środka.
-To jest wasza nowa koleżanka. Na imię jej...
-[T.I].
-I mam nadzieję,że wszyscy ją miło przyjmiecie i polubicie.
Uśmiechnęłam się do klasy. Wszyscy chłopcy oddali mi uśmiech,a dziewczyny patrzyły z zazdrością.
-Na razie siadaj z...Mikey'em?-zapytała mnie nauczycielka choć wiedziałam,że nie mam nic do gadania.

Usiadłam przy Mikey'u odprowadzona przez wzrok każdego chłopaka z klasy.

I tak mniej więcej zleciał mi cały tydzień.

***Piątek Po Lekcjach***

Tak jak codziennie przez cały tydzień wsiadłam do auta z chłopakami ze słuchawkami w uszach. Do domu mamy jakieś 15 minut drogi. A ja po 2 dźwięk przychodzącej wiadomości.

Od [I.T.P]: Zdzwonię ♥

Wyjęłam słuchawki z uszy i odłączyłam je wkładając do torby.
-Co to za okazja,ze wyjęłaś te słuchawki z uszu?-zapytał Luke patrząc na mnie.
Czasem serio potrafią wkurzyć. Nawet częściej niż czasem.

-Was na pewno nie zaszczycę rozmową.-powiedziałam  patrząc na niego.
-W takim razie kogo nią zaszczycisz?-zapytał Mikey patrząc na mnie. 

I w tym momencie zadzwonił mój telefon.(nawiasy-chłopcy tego nie słyszą).
-Hej [I.T.P].(Cześć,co u Ciebie?).Może być.A u Ciebie?(Tęsknie za tobą).Ja za tobą też.(Ale ja bardziej).Wiesz,że jestem uparta.Mam czas mogę się kłócić cały dzień.(Za tym też tęsknie).Ty płaczesz?(Może troszkę).Awww♥Weź przestań.(Dlaczego?)Znasz mnie też z tej strony.-mój głos się załamał-(Nie mogę przestać płakać)-teraz z moich oczu popłynęły łzy-Weź przestać.Makijaż mi się przez ciebie rozmaże.(I chłopcy na ciebie patrzą.)-bardziej stwierdziła niż zapytała.-Ich w to nie mieszaj.A tak zmieniając temat,to też.(Wiedziałam).Zamknij się.-powiedziałam bardziej żartobliwie niż dociekliwie.-(Dobra,mów czy znalazłaś już sobie chłopaka.) Tak,wiesz w ciągu tygodnia znajdę sobie chłopaka.Po za tym jakbym sobie znalazła była byś pierwszą osobą poinformowaną. Nawet przed mamą. (Obiecujesz?) Obiecuję. (A jak to jest mieszkać z gwiazdą?) Można powiedzieć że z 4. (Jak to? Myślałam,ze mieszkasz tylko z Calum'em.) Tak tylko,że cały...(czas?) Tak z...(nami) Yhym.Przesiadują. (Dlaczego tak dziwnie powiedziałaś?) Bo siedzę z nimi w aucie i nie chcę (żeby zrozumieli o co chodzi?) Tak...

Nikola♥Bay♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz